Sezon 1

#Maria 1 GOA

Tego słonecznego poranka gdy rozkoszowała się słodkością tropikalnych owoców śniadania z widokiem rozciągającym się z lekkiego wzniesienia wprost na Ocean, przy porannej orzeźwiającej bryzie podszedł do niej kelner i położył kopertę na stole nalewając aromatyczną czarną kawę. Nim chwyciła kopertę by zajrzeć do środka, zmieszany kelner przykrył jej dłoń swoją i z lekko drżącym głosem wydukał …

– Madame – please finish your breakfast first … please …

– Ok ok – I will 

Odrzekła i pomimo jeszcze większego zaciekawienia treścią, puściła mu oko z uśmiechem podnosząc filiżankę, ze swoją ulubioną intensywną, energetyzującą czarną americano.

…..

Zadrżała a ciarki po plecach i ramionach przebiegły jej niczym przygniatająca fala. Musiała usiąść na chwilę na sofie w lobby…

„Przykro nam Madame #Maria, w związku z nowym dekretem Premiera o zaostrzeniu środków bezpieczeństwa w obliczu wzrostowej fali pandemii i zamknięciu wszystkich Hoteli dla obcokrajowców, do południa musi Pani opuścić nasz Excellence SPA Resort.

Przepraszamy za niedogodność.

Kwota, za każdy niewykorzystane dni pobytu zostanie zwrócona na Konto obsługujące Kartę Kredytowa użytą do transakcji przy bukowaniu. 

W ramach dodatkowej rekompensaty Hotel zapewni Pani transport na najbliższe Lotnisko.

Excellence SPA Resort

Management „

– Co teraz ? – w głowie wirowały jej same czarne scenariusze. Miałam być tu jeszcze tydzień sama poza światem w ciszy off-line bez pieprzonych smutnych wiadomości i natłoku informacji.

….

Kierowca podstawionej białej Toyoty ze znaczkiem T (Taxi z licencją do wożenia turystów) był Elegancko Ubrany w nienagannie wyprasowaną białą koszulę i kanciaste spodnie. Jego smukłą twarz malował szeroki uśmiech A głowę zdobiła czapka. Jego szeroki gest zaproszenia do środka, gdy otwierał drzwi auta sprawił, że poczuła na chwilkę spokój. Był taki pozytywny jak większość lokalnych mieszkańców GOA których do tej pory spotkała. 

– Na lotnisko Madame ?

– Tak tylko nie śpiesz się po drodze muszę zadzwonić do linii lotniczych sprawdzić możliwość przyspieszenia lotu – próbowała wyjaśniać więcej, by ulżyć sobie dyskusją i trochę pożalić kierowcy.

Jednak ten już niczym w GOA trasie sunął krętymi drogami przy dźwiękach Hinduskiej Mantry …

Damn it – jak to loty międzynarodowe odwołane?!

Musi być sposób by opuścić ten kraj, który bez ostrzeżenia z uwielbienia dla Obcokrajowców, potraktował nas jak niechcianych gości przywożących kłopoty i zarazę…

Szlochała do słuchawki… lecz przedstawicielka linii lotniczych wciąż zapewniała, ją że nic się nie da zrobić, trzeba przeczekać…

– Proszę utrzymywać kontakt telefoniczny sytuacja w Ciągu dwóch tygodni powinna się znormalizować, oddzwonimy z propozycją lotu według wznowionych rozkładów….

Zapadła Cisza … po policzku popłynęła jej łza… czuła żal i rozczarowanie… pustkę i niemoc …

Kierowca mknął przed siebie ze stała prędkością według obranego kursu na lotnisko.

Spojrzała na ekran smartfona bezradna i jednocześnie wściekła i chętnie by nim rzuciła… jednak zauważyła nieprzeczytaną wiadomość SMS. 

To On … nie odezwał się od ponad roku, od czasu, gdy w Argentynie odmówił jej Tanga i zostawił w pełnej sali wśród zapachu cygar, whisky i pożądliwie spoglądających na nią Samców …. Ten Zimny Drań …

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *