• Maria #1 GOA

    Tego słonecznego poranka gdy rozkoszowała się słodkością tropikalnych owoców śniadania z widokiem rozciągającym się z lekkiego wzniesienia wprost na Ocean, przy porannej orzeźwiającej bryzie podszedł do niej kelner i położył kopertę na stole nalewając aromatyczną czarną kawę. Nim chwyciła kopertę by zajrzeć do środka, zmieszany kelner przykrył jej dłoń swoją i z lekko drżącym głosem wydukał … – Madame – please finish your breakfast first … please … – Ok ok – I will  Odrzekła i pomimo jeszcze większego zaciekawienia treścią, puściła mu oko z uśmiechem podnosząc filiżankę, ze swoją ulubioną intensywną, energetyzującą czarną americano. ….. Zadrżała a ciarki po plecach i ramionach przebiegły jej niczym przygniatająca fala. Musiała usiąść…

  • Pola #2 Rubinowa Rozkosz

    Poczuła narastający strach, silny ucisk w gardle. Przymknęła oczy starając się zebrać myśli… jak to się mogło stać?! co teraz zrobi?? Na próżno… Czuła jak jej logika wysiada, gdy w tym wirze emocji stara się połączyć strzępki rozmów, przebłyski wspomnień, znaleźć coś co da jej zrozumienie, wskaże kierunek co dalej, nie chodziło przecież tylko o nią…  Zamiast ulgi rosło w niej napięcie i … podniecenie… najpierw niepozorne, płynące cicho i niepostrzeżenie, przykryte płaszczem stresu, stopniowo jednak coraz wyraźniejsze, coraz bardziej zagarniające i pochłaniające jej ostatnie moce racjonalnego umysłu. W głowie nasilił się szum zaczepionych tuż pod sufitem wiatraków, bardzo wyraźnie wyczuła dym, musnął jej kark i momentalnie wywołał gęsią skórkę…

  • Pola #1

    Tak… to było Paco Rabanne… 1 Million… Jakby w jakiejś machinie do przemieszczania się w czasie nagle znalazła się na kubańskiej ulicy siedząc przy stoliku i sącząc orzeźwiający sok. Z kawiarni za jej plecami wydobywały się intensywne dźwięki latynoskiej muzyki. Miała wrażenie, że ziemia pod jej nogami drży z podniecenia i radości, w mgnieniu oka stwierdzenie że „ulica żyje” nabrały innego wymiaru. Gwar i śmiech, muzyka, zapach cygar wymieszany z zapachem 1 Milion… I tym czymś nieuchwytnym co emanowało z jego intensywnego spojrzenia, głębokiego i spokojnego… Bezwiednie odchyliła głowę do tyłu, popatrzyła w niebo i zaśmiała się czując każdą komórką ciała, że to jest to miejsce i ten czas, right here,…