• #Pola 5 Tam i wtedy. CONGO

    Kobieta jest jak rzadka perła.  Trudna do zdobycia. Niemożliwa do zapomnienia.  *** Z zamyślenia wyrwał go warkot podjeżdżającego pod apartament jeepa. Chwycił plecak i ulubioną czapkę z daszkiem, która gdyby miała taką okazję to któregoś wieczoru usiadłaby z nim na tarasie i przy zimnym piwie opowiedziałaby mu historie z jego życia, o których nie miał pojęcia. Darzona przez niego sentymentem, z lotu ptaka, po prostu widziała więcej, alternatywne wersje rzeczywistości przybierały bujne scenariusze, a co on wybierał… na to ostatecznie nie miała wpływu. I tak zawsze bawiła się świetnie. Zachichotała na myśl o jego minie, jedno piwo by nie starczyło, gdyby się dowiedział ile razy miał coś pod nosem, a…

  • Tak jak inni czy tak jak czujesz?

    Ona: Czuję pewne założenia Tao. I w związku z tym coś jeszcze… Że to już nie ten czas by coś robić, mówić, bo inni są do tego przyzwyczajeni. By chodzić, gdy czuję że mogę się unosić… To co mówię umacniam w sobie i swojej przestrzeni… … On: Nio. Tao jest wszędzie W muzyce I śpiewie ptaków Radości I Trosce I w dotarciu do Celu Który jest tylko przystankiem Albo bramą… Do LUBIENIA siebie bardziej 😋 *** KABOOM 💥

  • Znów być jak czyste Dzieci

    Jest takie przekonanie…. Dzieci przychodzą na ten świat jako BYT który chce doświadczyć Ziemskiego Życia Najpierw chcą po prostu BYĆ być razem WSPÓŁistnieć Później system Szkoli je na BIO ROBOTY do Roboty I …. konsekwencje znasz Przytaknęła choć nie mógł tego widzieć. Poczuła, że wszystko już jest w rytmie ukrytym głęboko w każdym człowieku. Wystarczy się wsłuchać… Kontynuował: Pozwólmy sobie znów BYĆ jak czyste Dzieci ? po prostu BYĆ ze Sobą i czerpać Radość i Rozkosz w BYCIU w Harmonii ze Światem i zgodzie ze swoją Naturą #ZewNatury wzywa ? Żyj Pełnią Siebie ??? Nie programem Ci narzuconym dla czyjejś korzyści ? Dołek w jego policzku zdradził figlarny stan ducha.…

  • Czy to miłość czy tylko kochanie?

    Wyczuwała falę, która chciała by wybrzmiało więcej. Słuchała w milczeniu. Kontynuował. On: Dla jednych czyste porno Dla drugich przenikanie Ja we wszystkim …. czuję JEDNOŚĆ W tym przypadku Rozkoszne zespolenie ? W dzisiejszych czasach staje się Dobrem Deficytowym *** Aczkolwiek jesteśmy na dobrej Drodze by czuć siebie nawzajem Intensywnie Energetycznie Zmysłowo i Wisienką na Torcie DOTYK Nie na odwrót jak to było do tej pory w DOBIE wzajemnej Konsumpcji Podejście Co mi dasz? Co Ci z siebie dam dla wzajemnej przyjemności Korzystania z Siebie Konsumpcjonizm się przedefiniowuje ? *** Najpierw #ZewNATURY Człowiek w Naturze Energia w Byciu Tu i Teraz razem ze sobą ???? w Tańcu Życia Reszta to Elementy…

  • Czy to namiętność czy pożądanie?

    Zapytała i momentalnie otrzymała odpowiedź. Czuła, że go niesie. On: Namiętność i …. Kochanie ? Rozkosz i …. Energia Alchemia Rozkoszy Przenikanie Energetyczno cielesne Rozkosznie bolesne I Ekstatyczne MIŁOŚĆ jest we wszystkim ? Każdy jej szuka … Nie każdy przyjmuje Ten co siebie Kocha innych Akceptuje … Jest na dobrej Drodze … By Poczuć JEDNOŚĆ Z całym wszechświatem Tymczasem Na poziomie Ciała mamy ROZKOSZ Korzystajmy bezwstydnie ? Kaboom!

  • #Pola 4 Aloha, witaj w raju

    Jeszcze mokra od dopiero co wziętego prysznica wyszła na taras i zrobiła głęboki wdech. Nasycając zmysły widokiem rozciągającego się przed nią błękitnego oceanu, błyszczącej w promieniach słońca plaży, szumem droczących się z brzegiem fal i leniwym tańcem poruszanych przez wiatr palm, spłynęło na nią poczucie, że jest u siebie. Pochyliła głowę i pozwoliła promieniom hawajskiego słońca rozgrzewać swoje włosy, szyję i ramiona. Zaczęła subtelnie poruszać biodrami, falowym ruchem dała się poprowadzić niepowtarzalnej muzyce granej przez naturę. Jej ciało ogarnęło głębokie odprężenie, zaintrygowana obserwowała jak każda komórka jej ciała wydaje z siebie ciche westchnienie ulgi przemieszanej z wdzięcznością i radością. To ten czas. W końcu dotarła do miejsca, które tropiło ją…

  • #Pola 3 W głębokich przestworzach

    Schodziła wolno po schodach. Boso, stopień po stopniu, nie widząc ich, ale wyczuwając że są, wszystko tonęło w czerni. Nadzwyczaj spokojna i pewna, powoli stawiała kolejne kroki pozwalając otulać się przyjemnej ciemności, która stawała się coraz gęściejsza i zachęcająca do zanurzania głębiej. Nie wiedziała gdzie jest niemniej… towarzyszyło jej nieodparte uczucie znajomości tego miejsca…  Zaciekawiona, jak ćma podążała za czarnym światłem od czasu do czasu muskając połyskującą poręcz, czerwona długa spódnica sunęła za nią po schodach.  Zastygła na ostatnim stopniu. Mieniąca się czarno czerwonym blaskiem rozpościerała się przed nią potężna brama. Nie widziała, ale czuła obecność kogoś lub czegoś… co jej strzegło. Nagle przed jej oczy napłynęły obrazy, wspomnienia lekkości…

  • #Maria 1 GOA

    Tego słonecznego poranka gdy rozkoszowała się słodkością tropikalnych owoców śniadania z widokiem rozciągającym się z lekkiego wzniesienia wprost na Ocean, przy porannej orzeźwiającej bryzie podszedł do niej kelner i położył kopertę na stole nalewając aromatyczną czarną kawę. Nim chwyciła kopertę by zajrzeć do środka, zmieszany kelner przykrył jej dłoń swoją i z lekko drżącym głosem wydukał … – Madame – please finish your breakfast first … please … – Ok ok – I will  Odrzekła i pomimo jeszcze większego zaciekawienia treścią, puściła mu oko z uśmiechem podnosząc filiżankę, ze swoją ulubioną intensywną, energetyzującą czarną americano. ….. Zadrżała a ciarki po plecach i ramionach przebiegły jej niczym przygniatająca fala. Musiała usiąść…

  • #Pola 2 Rubinowa Rozkosz

    Poczuła narastający strach, silny ucisk w gardle. Przymknęła oczy starając się zebrać myśli… jak to się mogło stać?! co teraz zrobi?? Na próżno… Czuła jak jej logika wysiada, a cała wiedza o tym jak radzić sobie ze stresem sprowadza się do „oddychaj”. W narastającym wirze emocji starała się połączyć strzępki rozmów, przebłyski wspomnień, znaleźć coś co da jej zrozumienie, wskaże kierunek co dalej, nie chodziło przecież tylko o nią…  Zamiast ulgi rosło w niej napięcie i … podniecenie… najpierw niepozorne, płynące cicho i niepostrzeżenie, przykryte płaszczem stresu, stopniowo jednak coraz wyraźniejsze, coraz bardziej zagarniające i pochłaniające jej ostatnie moce racjonalnego umysłu. W głowie nasilił się szum zaczepionych tuż pod sufitem…