Dzika Dusza

Co jeśli to już nie moja ścieżka?

Jeden, drugi, trzeci. Wzięła doniczkę, delikatnie ułożyła bratki obok siebie i zaczęła podsypywać ziemią. Do tej pory spokojna i rozluźniona nagle poczuła grudy, już sama nie wiedząc czy te w ziemi czy te w gardle. 

A jeśli to już nie moja ścieżka? Co jeśli podejmuję właściwe decyzje, ale tak naprawdę tracę czas? Może czegoś nie widzę? Może z czymś przesadzam? I to wrażenie, że czas przecieka mi przez palce… 

Frajda Bratek już nie wytrzymał i fioletowo żółtym okiem łypnął na nią wymownie, co by poczuła i więcej do rozkmin nie wracała. Lolę Bratek szturchnął tak mocno, że ta aż zaczęła się krztusić od świeżo wlanej w jej ziemię wody. Widząc dezorganizację ekipy do akcji wkroczył Zgrywus Bratek. Ponętnie zaczął falować swoimi żółtymi płatkami, tak że żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie przeszłaby obok obojętnie. Gdy już pozyskał ułamek jej uwagi wyszeptał:

Zdradzę Ci sekret, bo widzimy tu z Bratkami zgodnie, że Twoje wnioski jakoś nie bum cyk cyk. Otóż Pięknooka. Choćbyś nie wiem jak się starała nie być na swojej ścieżce, to ona i tak Cię znajduje. Wciąż nią podążasz…

Ni stąd ni zowąd poczuła ulgę. Jakby coś z niej spadło. I ten przypływ energii…

Na moment zamilkł i wywrócił oczami do góry, bo właśnie dziarsko ugniatała mu świeżo dosypaną ziemię.

Kontynuując… wyjąkał nieco zaczerwieniony, za to skutecznie uziemiony.

… na swojej ścieżce jesteś zawsze tu i …

***

Ona: wiesz co? 

On: no?

Ona: wlałam benzynę zamiast olej 

On z trudem utrzymując powagę: czyli postójóweczka 

Ona rozmazując tusz od śmiechowych łez: z cyklu the best of…

On: … teraz 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *